Noclegi nad morzem w Polsce

Łeba, Ustka, Władysławowo, Sopot, Hel, Międzyzdroje, Kołobrzeg

Port Świnoujście

06 lipiec 2011r.

W Świnoporcie II węgiel jest rozładowywany na place składowe; do tego celu wykorzystuje się między innymi wagony kolejowe typu gondola z otwieranymi dnami!. Są tutaj też 2 wielkie kołoczerpaki, z których każdy przesuwa w ciągu godziny 1 tys. ton węgla na taśmowiec. Następnie taśmowiec ładuje węgiel na statki z szybkością 2 tys. ton na godzinę. Przeładunek węgla jest więc bardzo szybki. Znajdują się tu też 4 dźwigi sprowadzone z NRD, które rozładowują barki i wagony. Ta część portu jest nadal w rozbudowie. Bezpośrednio do tej partii portu przylegają zabudowania zabytkowej Twierdzy (fort II i nieco dalej fort I). Następnie mijamy latarnię morską (opisaną w wycieczce nr 9) i znajdującą się obok radiostację, całość tworzy tzw. radiolatarnię. Zbliżamy się do ujścia Świny. Tutaj planuje się budowę Nabrzeże Chemików, który ma służyć przeładunkowi surowców chemicznych. Rozważane są również problemy budowy portu kontenerowego (przewożenie ładunków w pojemnikach) i drobnicowego. W 196.9 r. port w świnoujściu przeładował ponad 2 miliony ton, a cały zespół szczeciński 14 milionów. W 1970 r. prawie 3,5 miliona ton i 16,5 miliona. Jak z tego wynika wysokość przeładunków w porcie u ujścia Świny szybko rośnie i po przeprowadzeniu odpowiednich inwestycji może osiągnąć 6 milionów ton towarów. Statek płynie szybko, jest już przy nadmorskiej plaży. Widzimy ostatnią — przed wyjściem na morze — budowlę, nowoczesną wieżę obserwacyjną Kapitanatu Portu na wschodnim brzegu Świny. Budowę jej ukończono w 1970 r. kosztem 7 milionów złotych. Wieża ma 48' m wysokości i jest zbudowana z betonu i szkła. Na wysokiej, smukłej podstawie znajduje się duża kabina dyspozycyjna posiadająca radar, radiotelefony itp. Tego typu urządzenia mają wszystkie nowoczesne porty. Celem wieży jest umożliwienie kontaktowania się ze statkami znajdującymi się na redzie i wchodzącymi do portu. Ułatwia ona bardzo pracę pilotów portowych. Mijamy plażę i falochrony; po lewej stronie stawa „Młyny" — opisana w wycieczce nr 4. Prawy, wschodni falochron jeszcze nas osłania, ponieważ jest o 400 m dłuższy od zachodniego. Ale po chwili wypływamy w morze. Statek płynie torem wodnym. W tym miejscu trzeba poświęcić kilka słów na opisanie tzw. torów wodnych. Statek, gdy wypłynie na morze, nie porusza się po przestrzeni wodnej swobodnie z dwu przyczyn. Po pierwsze iż mógłby wejść na mieliznę, po drugie iż wody morskie po ostatniej wojnie nie są jeszcze w pełni bezpieczne, gdyż pozostały w nich liczne wraki. Dlatego statkom wolno pływać tylko po torach wodnych, które są odpowiednio głębokie i z których usunięto wszelkie niebezpieczne przedmioty. Do świnoujścia prowadziły dawniej dwa tory wodne: wschodni i zachodni. Były one dogodne dla jednostek mniejszych, o niezbyt wielkim zanurzeniu. Dla dużych statków handlowych nie były one wystarczające i przystąpiono przed kilku laty do budowy północnego toru wodnego. Prace zostały wykonane przez radzieckie pogłębiarki „Wyborg-skij" i „Bałtijskoje Morie" z Rygi. Wybudowany kosztem 105 milionów zł tor z Zatoki Pomorskiej do Świnoujścia ma 32 km długości i jest dostępny dla statków o nośności do 35 tys. DWT. Ma on 12 m głębokości, a jego rynna jest szeroka 150 m. Podczas jego budowy wydobyto z morza 1 260 tys. ton urobku (piasku itp.). Otwarcie toru odbyło się uroczyście w czerwcu 1969 r., został wówczas odsłonięty głaz narzutowy z odpowiednim napisem znajdujący się przed Kapitanatem Portu (wycieczka nr 4). Już po kilku latach okazało się, iż port w Świnoujściu rozwija się bardzo szybko i zawijają do niego statki coraz to większe. Również flota polska posiada jednostki, których właściwa eksploatacja wymaga głębszego toru. Obecnie odbywa się — i będzie trwał do 1973 r. — II etap budowy toru północnego tj. powiększanie jego głębokości. 'Z radzieckim przedsiębiorstwem czerpalnym został podpisany kontrakt na wykonanie dalszych prac, które umożliwią wchodzenie do Swinoportu jednostek o ładowności 45—75 tys. ton i zanurzeniu do 40 stóp tj. 14 metrów. Z trasy toru zostania wydobyte ok. 3 milionów m3 urobku na przestrzeni 21 km. W wyniku tych prac do Świnoujścia będą mogły zawijać wszystkie statki, które przez cieśniny duńskie wejdą na Bałtyk. Statek wypłynął kilkanaście kilometrów (kilka mil morskich) w głąb Zatoki Pomorskiej. Po obydwu stronach widzimy liczne jednostki płynące do odległych krajów, względnie czekające na redzie na wejście do Świnoujścia lub do Szczecina. Nasza jednostka zawraca; pomimo że jesteśmy w dość znacznej odległości od wybrzeża stale towarzyszą nam mewy. Płynąc do portu mamy przed sobą rozległą panoramę miasta: widać latarnię morską i wieżę kościoła Chrystusa Króla oraz znajdujące się w pobliżu kościoła wysokie domy. Daleko ku zachodowi wybrzeże niemieckie i jego kąpieliska, a na wschodzie wczasowiska na wyspie Wolin. Statek zbliża się do miasta, wchodzi pomiędzy falochrony; znowu mijamy poszczególne partie portu. Wycieczka kończy się przy Wybrzeżu Władysława IV.

ocena 4/5 (na podstawie 20 ocen)

Zapraszamy nad morze do Polski.
port, Świonoujście, rejs, Szczecin, plaża, falochron, młyn