Noclegi nad morzem w Polsce

Łeba, Ustka, Władysławowo, Sopot, Hel, Międzyzdroje, Kołobrzeg

Historia portu w Trzebiatowie

05 październik 2010r.

Rzeka Rega, nad którą leżą Trzebiatów oraz Gryfice, posiadała niewątpliwie duże znaczenie komunikacyjne. Świadczą o tym długie i zaciekłe spory obu miast o wolną żeglugę na Redze. Trzebiatów, który leży w odległości 14,2 km od morza, czyli 24,3 km bliżej niż Gryfice, miał pod tym względem zdecydowaną przewagę. Jak już wspomniano, w roku 1287 Trzebiatów otrzymał prawa do portu Regoujście i do wolnej żeglugi na Redze. W roku 1303 książę nadał miastu prawo składowe. Wszystkie statki przepływające Regę przez Trzebiatów miały być zatrzymywane przy pomocy pnia drewnianego na łańcuchach, przegradzającego rzekę, a przewożone towary w ciągu określonego czasu wystawiane w mieście na sprzedaż. Dopiero po upływie tego czasu nie sprzedane towary można było transportować dalej. Dokument gwarantujący to prawo został uroczyście nadany w obecności rajców innych miast: Białogardu, Gryfic, Greifswaldu, Demmina i Anklam. Kilkanaście lat później opat Arnold z Białoboków nałożył na statki gryficzan opłaty. Mało tego, palami i kamieniami zagrodził Regę, uniemożliwiając przejście gryfickich szkut. Rada miejska Gryfic złożyła skargę na zachłannego opata bezpośrednio u papieża Jana XXII. Proces odbył się w kościele Mariackim w Szczecinie. Sąd uznał słuszne żądania Gryfic, jednak opat odwołał się do Stolicy Apostolskiej. Ponowna rozprawa potwierdziła pierwotne stanowisko sądu, jednak w dalszym ciągu opat nie respektował jego postanowień, nie uląkł się również zagrożenia klątwą i na^tępnie immisją. Obie strony pogodziły się wreszcie w roku 1331. Klasztor uznał prawa gryficzan do wolnej żeglugi i rybołówstwa, zrzekł się ustanowionych opłat, zapewnił usunięcie wszelkich przeszkód żeglugowych na szerokości 30 stóp i zapłacił 1500 marek odszkodowania. Jednocześnie Gryfice zobowiązały się do utrzymywania koryta rzeki w etanie zdolnym do żeglugi. W 80 lat później spór rozgorzał na nowo. Doszło do ostrej wojny i rozsierdzeni gryficzanie spustoszyli Trzebiatów. Zasięgnięto rady wydziału prawnego uniwersytetu w Greifswaldzie, który stanął po stronie Gryfic. Trzebia-towianie jednak powoływali się na oświadczenie sądu papieskiego. Spór załagodził wreszcie książę Bogusław X, który osobiście udał się do Gryfic. Zaokrętowany na szkutę burmistrza, spłynął wraz ze swą świtą w dół rzeki, zapoznając się osobiście z warunkami żeglugi oraz obejrzał śluzę w Trzebiatowie. Nie był to jednak koniec sporów. Waśń obu miast trwała lak długo, jak długo była możliwa żegluga na Redze, tj. do końca XVII stulecia. Od połowy XIV stulecia Trzebiatów należał za pośrednictwem Kołobrzegu do związku miast hanzeatyckich. Po raz pierwszy występuje Trzebiatów w hanzeatyckim dokumencie z roku 1365, kiedy to... miasto zostało wykluczone ze związku, gdyż mimo zakazów w czasie wojny Hanzy z królem duńskim Waldemarem, prowadziło handel ze Skanią. Tak więc kupcy trzebiatowscy stracili we wszystkich miastach hanzeatyckich ochronę i prawa obywatelskie. W roku 1394, podczas wyprawy organizowanej przez Hanzę przeciwko bałtyckim piratom (yitalienbriider), Kołobrzeg i podległe mu miasta: Darłowo, Słupsk, Kamień, Wolin, Trzebiatów i Gryfice, miały wystawić dwie kogi z 80 uzbrojonymi ludźmi. Dokumenty okrętowe wystawione na początku XVI wieku przez magistrat Trzebiatowa wskazują, że wywożono drogą morską śledzie, sól, zboże, piwo, słód, cebulę i pierniki. Szkuty trzebiatowskich kupców chodziły do Lubeki, Stralsundu, Gdańska, Kopenhagi, Bergen, Skanii, na Bornholm i Gotland. W Bergen i pod Kopenhagą trzebiatowia nie posiadali własne magazyny składowe. W Sundzie statki ich zwolnione były od opłat celnych. Jeszcze w początku XVII wieku Rega i port u jej ujścia były dostępne dla większych statków. Natomiast już w wieku XVIII rzeka całkowicie uległa zapiaszczeniu, a wraz z nią i port u jej ujścia. Przeładunek odbywał się wyłącznie na redzie. W latach 1791—1802 wywożono do Kadyksu i Malagi liczne skrzynie z płótnem miejscowego wyrobu. Pomiędzy rokiem 1823 a 1826 przywożono do Trzebiatowa francuskie wina i towary kolonialne. Rząd pruski rozważał w roku 1855 plan pogłębienia dolnej Regi aż do Trzebiatowa. Ponieważ jednak brakowało odpowiednich funduszy, a miasto nie mogło samo ponieść wszystkich kosztów, projekt nie został zrealizowany. Tak zakończyła się historia handlu morskiego Trzebiatowa.

ocena 3,8/5 (na podstawie 43 ocen)

Twój urlop jest w Twoich rękach - zaplanuj aby go dobrze spędzić.
port, Kołobrzeg, Trzebiatów, rzeki, klasztor, Trzebiatów, historia