Noclegi nad morzem w Polsce

Łeba, Ustka, Władysławowo, Sopot, Hel, Międzyzdroje, Kołobrzeg

Grodzisko w Sopocie

19 lipiec 2013r.

Schodzimy ścieżką wzdłuż południowego wału i obok wlotu Grodowego Potoku do kanału przechodzimy na ścieżkę biegnącą u podnóża skarpy. Po lewej widzimy przy ul. Wosia Budzysza piękną willę o formach eklektycznych, a dalej budynek Teatru Letniego. Naprzeciw wylot głębokiego jaru, którym spływa Babidolski Potok i znika w kanale. W głębi jaru czynny był do 1860 młyn zbożowy. W 1830 właściciel młyna uruchomił w nim ciastkarnię. Lokalik zwany Dolinnym Młynem stał się wkrótce modny. Pod koniec XIX w. zbudowano nad jarem ładną willę z dużą salą imprezową. Zakład ten, czynny do 1945. jest dziś domem mieszkalnym. Prowadzą do niego schody po zboczu skarpy. Idziemy dalej wzdłuż niej i metalowego ogrodzenia, chroniącego skarpę i jej roślinność przed wydeptaniem. Porastają zbocze stare, liczące od 80 do 200 lat drzewa. Skarpa jest cenną osobliwością geologiczną i przyrodniczą, stanowiącą niezwykły element w krajobrazie miasta. Idąc dalej widzimy w głębi po lewej, przy ul. Bieruta kryty basen pływacki i dalej powojenny gmach Szkoły Podstawowej nr 7. Dochodzimy do ul. Goyki, która biegnie po linii zaginionego Potoku Kuźniczego. Stała przy nim niegdyś kowalnia, czyli kuźnia wodna. Potok przestał istnieć po urządzeniu w 1872 w jego obszarze źródłowym (obok al. Niepodległości) ujęcia wodnego wodociągu sopockiego. Z kolei mijamy ul. Helską. Naprzeciw jej wylotu willa przy ul. Winieckiego 23, na której tablica informująca, iż w latach 1926—1929 mieścił się w tym budynku Sekretariat Biura Politycznego KPP i jej Redakcja Centralna. Krótką ul. Helską warto dojść do ul. Bieruta, by zobaczyć willę nr 52, mieszczącą w latach 1930—1937 Świetlicę Związku Polaków im. biskupa Bandurskie-go, żywotne ognisko polskości w Sopocie. Powracamy na trasę i dochodzimy do wylotu ul. Majkowskiego, zabudowanej w 2 poł. XIX w. skromnymi willami eklektycznymi. Ulica przechodzi w głęboki parów, nad którym widać w głębi żelazny mostek, łączący dwie części ul. Obrońców Westerplatte. Schodami widocznymi po lewej na narożu skarpy wchodzimy na teren Górnego Sopotu. Opodal na lewo, przy ul. Czyżewskiego 12 wznosi się klasycystyczny dworek z końca XVIII w., wzniesiony przez Kajetana Sierakowskiego, posła na Sejm Czteroletni, obrońcę Konstytucji 3 Maja. W 1814 dworek przeszedł w ręce niemieckie. Gospodarzem tego obiektu jest Towarzystwo Przyjaciół Sopotu założone 10 grudnia 1974. We wnętrzu zabytku znajduje się biuro TPS i organizowane są wystawy sztuki, koncerty itp. Stale czynna ekspozycja ukazująca przeszłość Sopotu. Po wyjściu z dworku udajemy się ul. Czyżewskiego w prawo i minąwszy siedzibę Miejskiej Biblioteki Publicznej dochodzimy do ul. Obrońców Westerplatte. Jej część północna, ciągnąca się za wspomnianym mostkiem i parowem zabudowana została pod koniec XIX w. okazałymi willami, położonymi dawniej w ogrodach ozdobnych. Po tej stronie mostku, w willach nr 24 i 25 mieścił się po wojnie Instytut Sztuk Plastycznych, początkujący istnienie dzisiejszej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Gdańsku. W tej części ulicy znajdował się dom "Neuhof', w którym mieszkał w 1888 Henryk Sienkiewicz z dziećmi. Z ul. Obrońców Westerplatte przechodzimy na pobliski pl. Konstytucji 3 Maja, gdzie kończymy przechadzkę. 3. Pl. Konstytucji 3 Maja — ul. Bohaterów Monte Cassino — ul. 1 Maja — ul. Moniuszki — doliny i wzgórze Strzeleckie — ul. Podjazd — pl. Konstytucji 3 Maja. Wędrówka dawną drogą wczesnośredniowiecznej wioski i późniejszego osiedla patrycjuszy. Zwiedzanie Opery Leśnej, wzgórza widokowego i miejsca pamięci. Trasa piękna krajobrazowo- (3 godz.). Górnym odcinkiem ul. Bohaterów Monte Cassino, po przejściu przez 2 tunele wydostajemy się na ul. 1 Maja. Po minięciu pierwszego tunelu, tuż za nim, domek z 1 poł. XIX w., wzmiankowany przez Deotymę jako siedziba dr. Benzlera, przez około 50 lat głównego lekarza kąpieliska. • Przy wejściu do drugiego tunelu po prawej apteka na miejscu najstarszej apteki sopockiej, otwartej w 1842, mieszczącej się w parterowym domku, który po pokoju w Tylży w 1807 był siedzibą straży granicznej. Tu bowiem ustawiono szlaban w przejściu z terytorium należącego do Prus na teren utworzonego wówczas Wolnego Miasta Gdańska. Ul. 1 Maja zaczyna się małym placem, od około 1900 targowym. Przy tej ulicysfkupione były wzdłuż drogi zagrody chłopskie wsi książęcej, a od 1283 klasztornej cystersów. Ich miejsce zajęły w XVI i XVII w. dworki patrycjuszowskie, które spalili Rosjanie w 1734. Od około 1750 większość posesji wykupił gen. Józef Przebendowski, którego piękna rezydencja, tzw. "Błękitny Pałac", znajdował się po prawej stronie przy zbiegu ulic. Nowi, niemieccy właściciele zbudowali sobie wille stojące po lewej stronie obok targowiska, zajęte obecnie przez przedszkole. Na miejscu targowiska rezydował od XII w. do 1612 sołtys. W XVIII w. mieścił się tu folwark Przebendowskich, od 1804 niemiecki i od 1904 miejski. Szereg lat po ostatniej wojnie stał po lewej stronie dom służby folwarcznej, z sygnaturką na dachu. Po drugiej stronie ulicy wznosi się budynek sądu z 1893. Zabudowę tego obszaru oraz łańcuch stawków, które znajdowały się w parkach dworków, ukazuje plan Sopotu z 1714. Obok Domu Studenta dochodzimy do ul. Armii Czerwonej. Widzimy przy niej budynek Straży Pożarnej z końca XIX w., rozbudowany po wojnie. Na lewo od ul. 1 Maja i na prawo od zabudowań strażackich wznoszą się gmachy trzech wydziałów Uniwersytetu Gdańskiego. Dalej przy trasie rozpoczyna się po lewej duży park, a po prawej tereny, na których od 1 poł. XIX w. czynna była przez około sto lat wielka cegielnia, główny dostawca materiałów dla rozbudowującego się Sopotu. Przy zbiegu ulic 1 Maja i Moniuszki widać po prawej schronisko dla zwierząt, a po lewej malowniczy zakątek parku z uroczym, obramowanym zielenią Jeziorkiem Nowowiejskiego pośrodku. Jesteśmy w dolinie o starej kaszubskiej nazwie Prątki, starannie urządzonej w latach siedemdziesiątych. Schodzimy z ulicy na biegnącą wzdłuż lasu dróżkę asfaltową. Trzecimi z rzędu schodkami dostajemy się na ścieżkę i następne schody, które obok starej strzelnicy sportowej zaprowadzą nas na Wzniesienie Strzeleckie, dziś jedyny na wysoczyźnie punkt widokowy. Wybiegająca z tego miejsca ścieżka prowadzi grzbietem wyniosłości w rejon Opery Leśnej i ku drożynom spacerowym. Wracamy z punktu widokowego na ul. Moniuszki i jej odgałęzieniem udajemy się na teren Opery Leśnej. Minąwszy bramę dochodzimy niebawem do schodów prowadzących na widownię, mieszczącą się wraz ze sceną na polanie otoczonej kręgiem zalesionych stoków wysoczyzny. Miejsce to odkrył Paul Walter-Schaffer, kapelmistrz gdańskiego Teatru Miejskiego i doprowadził do urządzenia na nim Opery Leśnej. Budowę widowni i sceny oraz dojazdów rozpoczęto w kwietniu 1909 i już w sierpniu tego roku wystawiono tutaj Obóz nocny >v Grenadzie, operę romantyczną Rodolpha Kreutzera. Od tej pory każdego roku (z wyjątkiem lat 1915—1918 i 1923) organizowano w Operze Leśnej przestawienia operowe, od 1922 wystawiano wyłącznie dzieła Richarda Wagnera, i-o ostatniej wojnie wykorzystywano obiekt do organizowania różnych imprez. Od 1961 odbywa się tu Międzynarodowy Festiwal Piosenki. Operę Leśną zmodernizowano w 1. 1964—1966, widownię i scenę nakryto dachem z tkaniny o wadze 2,5 ton i pow. 4250 m2, zwijanym na zimę. Cały teren o pow. około 4 ha ogrodzono. Na widowni znajduje się 4275 "miejsc siedzących, scenę powiększono do 400 m2, kanał orkiestrowy mieści 60 muzyków. Autorem konstrukcji dachowej jest architekt Janusz Kowalski z Gdańska. W ostatnich latach zaczęły wracać na leśną scenę przedstawienia operowe. Wracamy do Doliny Prątki i ż południowo-wschodniego krańca jeziorka wspinamy się ścieżką za znakami czarnymi na grzbiet wału wysoczyznowego, zeszpecony betonową drożyną. Skręcamy nią w prawo i po około 200 m dochodzimy do cmentarza wojennego, urządzonego na tzw. Wzgórzu Olimpijskim. Wznosi się na nim pomnik z granitowych ciosów, zwieńczony wielkim głazem. Tablica z dwujęzycznym napisem informuje, że na cmentarzu spoczywa 640 żołnierzy radzieckich, poległych w marcu 1945 podczas walk z Niemcami o wyzwolenie Sopotu. Idziemy dalej za znakami czarnymi (Szlak Wzgórz Szymbarskich) zalesionym grzbietem moreny, mijamy ujęcie wodociągowe i kierujemy się za znakami w lewo, by osiągnąć niebawem wyniosłość o nazwie Łysa Góra, 110 m n.p.m. Jej południowy stok, ujęty w oprawę leśną od wschodu i zachodu wykorzystują w zimie narciarze i saneczkarze, dla których miasto wybudowało na stoku wyciąg narciarski, a na dole bar ,,Sabat". Tor zjazdowy oświetlają lampy elektryczne. Również i latem tereny te są licznie odwiedzane przez wycieczkowiczów. Z Łysej Góry schodzimy ścieżką wzdłuż wschodniej ściany lasu i odgałęzieniem ul. Żeromskiego wydostajemy się na zabudowaną obecnie dolinę o starej polskiej nazwie Siedlisko. Od dawna była ona miejscem rekreacji sopo-cian i punktem wyjścia na dróżki spacerowe biegnące na wysoczyźnie. Po południowej stronie doliny zbudowano strzelnicę małokalibrową, dziś nie użytkowaną. W początkach lat siedemdziesiątych zabudowano dolinę wysokościowcami, a w jej centrum wzniesiono nijaką architektonicznie szkołę. W przestrzeń międzyblokową wprowadzono zieleńce i zadrzewienie. Dolinę otacza z trzech stron dorodny stary las, porastający stoki wysoczyzny. Po zwiedzeniu osiedla podążamy z rejonu szkoły ul. Mickiewicza i następnie w lewo ul. Abrahama. Przy zbiegu tej ostatniej z ul. Żeromskiego umieszczona jest kamienna tablica, poświęcona Mickiewiczowi. Schodząc w dół ul. Abrahama oglądamy przy niej liczne wille sprzed pierwszej i drugiej wojny światowej. Ze względu na ich urodę architektoniczną objęto je ochroną konserwatorską. Przecinamy ul. Armii Czerwonej i ul. gen. Sikorskiego dochodzimy do al. Niepodległości i na ul. Podjazd wybudowaną w 1907. Po lewej, pod nr. 1 mieszkał w 1920—1921 Stanisław Przybyszewski, głośny ongiś literat okresu Młodej Polski, w latach 1920—1924 urzędnik Dyrekcji Kolejowej w Gdańsku. Był wówczas żarliwym propagatorem Gimnazjum Polskiego w Gdańsku, do otwarcia którego w 1921 wybitnie się przyczynił. Ul. Podjazd wybiega na pl. Konstytucji 3 Maja, gdzie kończymy przechadzkę. 4. Park Południowy — ul. Grunwaldzka — ul. Emilii Plater — pl. Rybaków — ul. Kombatantów — ul. Władysława Łokietka — ul. Dzierżyńskiego — ul. Kościuszki — pl. Konstytucji 3 Maja. Na trasie stary park, miejsca i budowle pamiątkowe, przystań rybacka, prastary trakt pomorski, zabytki, pomnik ofiar hitleryzmu (3 godz.J. Sprzed Zakładu Balneologicznego przez założony w 1823 staraniem J. G. Haffnera Park Południowy dochodzimy do kościoła ewangelicko--augsburskiego, zbudowanego podczas I wojny światowej na miejscu starszego z 1871. Obok, przy ul. Grunwaldzkiej 11 uroczy budynek Desy, z XIX w., od 1919 własność (z kilku nie istniejącymi dziś sąsiednimi budynkami pensjonatu) rodziny Antoniego Chołoniewskiego, publicysty, bojownika o polskość Pomorza. Niemcy wysiedlili go w 1921 z Sopotu, a posesję w 1940 skonfiskowali. W latach 1890—1904 pensjonat ten należał do Wiktora Kulerskiego, wybitnego działacza narodowego i społecznego. Nazwał on swój zakład "Domem Polskim", otworzył w nim czytelnię dla polskich gości i wydawał przez kilka lat pisemko p.t. "Copocka Gazetka Kąpielowa", wszystko ku niesłychanemu oburzeniu Niemców. Dom nr 10, po drugiej stronie ul. Grunwaldzkiej mieścił od 1909 przez lat kilkanaście polski Bank Ludowy, założony przez A. Chmielewskiego. Biuro banku ulokowano w dzisiejszej ciastkarni, a obok. w obecnym sklepie spożywczym, "Macierz Kaszubska" posiadała skład polskich książek, map oraz wyrobów kaszubskiej sztuki ludowej. Biegnąca na zapleczu tego domu ul. Ogrodowa (do 1904 Rybacka) była od około 1830 lub jeszcze wcześniej małą osadą rybacką, zamieszkaną głównie przez Kaszubów. Stoją tam jeszcze dwa stare domki rybackie z 1 poł. XIX w. Idziemy dalej ul. Grunwaldzką do ul. Kordeckiego i skręciwszy w nią stajemy po chwili u wylotu ul. 22 Lipca. Narożny dom nr 18 mieścił w latach 1923 do 1939 polską ochronkę i nadto od 1930 do 1939 polską szkołę powszechną, utrzymywaną przez Macierz Szkolną w Gdańsku. Na budynku tablica pamiątkowa. Wracamy na ul. Grunwaldzką, przy której spotkamy kilka starych domków z poł. XIX w., t.j. z pierwszego okresu rozwoju kąpieliska. Po wojnie było ich kilkanaście, lecz rozebrano je jako "rudery", także pozostałe przy sąsiednich ulicach Chrobrego i 22 Lipca. Minąwszy wylot ul. Dzierżyńskiego wchodzimy na tę część Grunwaldzkiej, którą w XIX w. nazywano Kamerunem, gdyż była to trudna do przebycia piaszczysta droga. Kończy się ona przy ul. Marchlewskiego, którą udajemy się w lewo ku plaży. Widać na niej tuż przy brzegu ujście skanalizowanego Karlikowskiego Potoku, przy którym znajduje się przystań rybacka z kilkunastu łodziami, szopą i wyciągami łodzi oraz stojakami do suszenia sieci. Jesteśmy mniej więcej na miejscu, na którym w XIII w. i może wcześniej znajdowała się stacja rybacka książąt pomorskich, udostępniona w 1213—1214 klasztorowi Norbertanek z Żukowa, wraz z nadaniem mu sąsiedniej wsi Świemirowo. Odbiegająca w prawo uliczka prowadzi na pl. Rybaków, przy którym oglądamy malownicze dawne osiedle rybackie, zbudowane w 1914 i 1931, po likwidacji pl. Mancowego (trasa 2). Domki te nie należą obecnie do rybaków. Z pl. Rybaków przechodzimy na ul. Bitwy pod Płowcami i skręciwszy w lewo idziemy obok malowniczego Lasku Karlikowskiego, w XIX w. punktu docelowego wycieczek i wypoczynku kuracjuszy, a także często miejsca nabożeństw ewangelików przed wybudowaniem w 1871 kościoła w Parku Południowym. Skręcamy w prawo na ul. Kombatantów, a z niej na ul. Władysława Łokietka. Przy wylocie ul. Jana z Kolna, prowadzącej do pobliskiego Toru Wyścigów Konnych i przyst. PKP Sopot-Wyścigi, ul. Łokietka skręca w prawo i urywa się na posesji Szkoły Podstawowej nr 8. Ul. Łokietka i jej przedłużenie w kierunku Gdańska to stary trakt. którym jeżdżono przez wieki z nadmotławskiego grodu do Sopotu i w kierunku Pomorza Zachodniego. Idziemy dalej ul. Władysława IV. Po prawej widać skwerek i przy nim drewniany pawilon oraz długi murowany budynek. Jesteśmy w centrum dzielnicy, a niegdyś majątku Karlikowo. Tutaj, w podmiejskim pałacyku mieszkał w 1660 przez kilka miesięcy król Jan Kazimierz z Marią Ludwiką, czuwający nad przebiegiem rokowań pokojowych w pobliskiej Oliwie, mających zakończyć wojny polsko--szwedzkie. Rezydencję królewską, należącą do patrycjusza gdańskiego Reinholda Kólmera spalili Rosjanie w 1734. Część parceli, na której stała, zajmuje domek wzniesiony po wojnie z cegły uzyskanej z rozbiórki piwnic pałacyku Kólmera. Sąsiadujący z domkiem i wspomnianym pawilonem budynek był niegdyś stajnią dworską. Władze sopockie zaadaptowały go około 1920 na szkołę. Do 1939 mieściła się w nim (i w drewnianym pawilonie) polska szkoła senacka, utrzymywana przez Senat gdański. Dzięki dobranej odpowiednio kadrze nauczycielskiej wychowywano dzieci w duchu antypolskim. Obecnie obydwa budynki zajmuje sąsiadująca z nimi Szkoła Podstawowa nr 8 im. Jana Matejki. Jej uczniowie zdobyli na licznych ekspozycjach międzynarodowych wiele nagród za prace malarskie. Obok narożnika podłużnego budynku przechodzimy na dalszy odcinek ul. Łokietka. Po lewej mamy staw młyński, po prawej stał jeszcze po ostatniej wojnie młyn zbożowy, czynny przynajmniej od XVII w. Dochodzimy do ul. Dzierżyńskiego. Była to dawniej droga prowadząca przez wieś Karlikowo, zamieszkiwana w XIX w. w większości przez Polaków. Z jej zabudowy nie pozostał żaden ślad. Kierujemy się w lewo, zwróciwszy jednak uwagę na płudniowy odcinek zadrzewionej skarpy sopockiej, u której stóp biegnie ul. Sobieskiego. Po dojściu do ul. Kościuszki oglądamy na początku ładny Dworek Młynarza z około 1800, nakryty mansardowym dachem. Zrewaloryzowany przed kilku laty jest siedzibą oddziału Muzeum Stutthof w Sztutowie. Przy ul. Kościuszki oglądamy szereg ładnych willi, wśród których wyróżnia się urodą willa nr 41. Obok niej, w ogrodzie znajduje się ładny pawilonik w kształcie antycznej świątyńki. Przy wąskiej ul. Marynarzy stoi obok wejścia do tunelu dom kolejowy (Kościuszki 48), w którym mieściła się przed wojną siedziba sopockich harcerek. Naprzeciw park ze starodrzewem stanowiący oprawę sopockiego ratusza. W' głębi kręty jar, w którym płynie Potok Haffnera, Ratusz w' Sopocie a na skraju skarpy znajduje się grota. Przekaz ludowy nazywał jar, potok i grotę imieniem królowej polskiej Elżbiety. Okazały ratusz wzniesiono w latach 1910—1911 wg projektu Paula Puchmiillera i rozbudowano w 1923. Napis na tablicy informuje, iż w 1922 odbyła się w Sopocie konferencja Komunistycznej Partii Polski. W nadprożu portalu herb Sopotu z 1911, w dziwacznym wystroju. W hallu na I piętrze warta obejrzenia duża mapa plastyczna Sopotu. Po północnej stronie ratusza na ładnie urządzonym skwerze wznosi się pomnik Martyrologii Polonii Sopockiej, odsłonięty 22 marca 1985. Na cokole zwieńczonym rzeźbą w brązie Orła Polskiego umieszczono metalowe tablice z nazwiskami 73 mieszkańców Sopotu pomordowanych przez Niemców podczas ostatniej wojny. Spod pomnika, po złożeniu hołdu ofiarom niemieckiego okrucieństwa, schodzimy ul. Chopina do małego placyku przy kościele Gwiazda Morza, wzniesionym w 1902 i później rozbudowanym dla katolickiej ludności Sopotu. W nim odbyło się po raz pierwszy w 1909, wywalczone z trudem przez Polonię sopocką nabożeństwo dla ludności polskiej. Czterech księży Polaków, którzy pracowali w tym kościele jako wikariusze, zginęło w obozach koncentracyjnych za swoją działalność dla polskości. Nazwiska ich znajdują się na pomniku. Na placyku obok kościoła (dziś parking) najdował się hotel "Victoria", przez około 50 lat ośrodek polskiego życia w Sopocie. Wykupiła go w 1928 Gmina Polska w Gdańsku dla Polonii sopockiej. Nazwany Domem Polskim skupiał miejscowe polskie organizacje do 1939. Ten pamiątkowy obiekt o historycznej wartości rozebrano nieodpowiedzialnie w 1971, mimo dobrego stanu budynku. Wracamy na ul. Kościuszki i udajemy się na pl. 3 Maja. gdzie kończymy wędrówkę. 5. Pl. Konstytucji 3 Maja — ul. Bohaterów Monte Cassino — al. Niepodległości — ul. 23 Marca — leśna ścieżka spacerowa — ul. Wybickiego — al. Niepodległości — ul. Bohaterów Monte Cassino -— pl. Konstytucji 3 Maja. Ciekawa przechadzka przez zalesione wzniesienia morenowe. Stadion K.S. ,,Spójnia", interesujące budownictwo, zabytki (3,5-4 godz.). Z pl. Konstytucji 3 Maja udajemy się ul. Bohaterów Monte Cassino, obok baru mlecznego w al. Niepodległości. Idąc w prawo mijamy po chwili zabytkową karczmę (nr 801/803), wzniesioną w 1734 na miejscu starszej, wymienionej w przekazie z XVI w. jako Taberna Zoppotensis. Była dawniej znacznie większa, z zajazdem dla koni i wozów. W budynku, dziś mieszkalnym, zachowała się obszerna izba gospodnia. Ostatnim właścicielem karczmy, czynnej do 1934, byl Polak. Dalej przy trasie interesujące wille, a pod nr. 819 klasycystyczny dworek z około 1800, należący przed I wojną światową do polskiego przesiębiorstwa ,,Konsum--Kupiec". Skręcamy naprzeciw dworku w ul. 23 Marca (data wyzwolenia Sopotu w 1945) i dochodzimy nią do siedziby dyrekcji przedsiębiorstwa ,,Kąpielisko Morskie". Przecinamy ul. Armii Czerwonej mijając po lewej gmachy Uniwersytetu Gdańskiego, a po drugiej stronie cypel wysoczyzny, od czasu założenia kąpieliska ulubiony punkt widokowy gości kąpieliska z kawiarnią. Niemcy nazywali wzniesienie Królewskim Wzgórzem. W 1934 stanęło na nim niemieckie schronisko młodzieżowe dla wycieczek z Rzeszy, a po wojnie Dom Dziecka, rozbudowany ostatnio po pożarze. Las na wzniesieniu zasłonił wspaniałe widoki. Następne wzgórze posiadało do 1971 wieżę widokową, którą rozebrano z niewiadomych powodów, likwidując w ten sposób jeden z najpiękniejszych punktów widokowych na Wybrzeżu. U podnóża tego wzniesienia o starej nazwie Stróża, nazwanego po wojnie Lisim Wzgórzem, znajdowało się w XIX w. źródło, którego wodę uznano za leczniczą. Kuracjusze spieszyli do niego tak licznie, że dla ich wygody wybudowano linię tramwajową. Nie pozostał z niej, jak i ze źródła, żaden ślad. Biegną tędy natomiast 3 linie autobusowe (patrz informator), 2 do osiedla Przylesie, a jedna do leżącego około 2 km dalej sanatorium "Leśnik". Około 400 kroków od pętli autobusowej w powojennym osiedlu Przylesie odgałęzia się w prawo dróżka leśna, prowadząca do doliny o nazwie Niedźwiedzie Bagno. Zapis z XVI w. nazywa to miejsce prata in Barembruch (łąka na Niedźwiedzim Bagnie). Zapewne pojawiały się tam niegdyś niedźwiedzie. Dziś dolinę porasta stary las mieszany. Jest to wspaniały teren spacerowy. Po około 800 krokach od dróżki dochodzimy na trasie do pięknie położonego na polanie, w starannej oprawie zieleńców sanatorium "Leśnik", otwartego w 1984. Idąc dalej natrafiamy na niebieskie znaki szlaku "Kartuskiego", biegnącego od Domu Turysty w Kamiennym Potoku do Kartuz (61 km) i dochodzimy za nimi do szałasów na terenie tzw. Wielkiej Gwiazdy, skąd rozbiegają się drogi leśne, m. in. do leśniczówki Gołębiewo (ok. 2 km), inna do gajówki Gręzowo (Gręzlewo), niegdyś wioski, wymienionej w 1188 w formie Gransowi. W Wielkiej Gwieździe stal od 2 poł. XIX w. do 1945 b. popularny lokal o tej samej nazwie. Idziemy szeroką leśną drogą za niebieskimi znakami, przez bukowy las. Po kilkuset krokach opuszczamy je i idziemy dalej drogą, mijając po prawej wieżę triangulacyjną na wzgórzu 130,4 m n.p.m. Po lewej mamy urwisty stok wysoczyzny, na którym oraz głęboko w dole rośnie stary bukowy las. Obok kolejnych szałasów znów rozgałęzienie dróg, tzw. Mała Gwiazda. Natrafiamy na czarne znaki szlaku "Wzgórz Szymbarskich" i idziemy za nimi, przecinamy szlak zielony "Skarszewski". Czarnym znakom towarzyszą stare znaki czerwone dawnej trasy grzbietem moreny. Niebawem czarne odbiegają dróżką w prawo, a pojawiają się zielone obok czerwonych. Dochodzimy za nimi do placyku z szałasami. Głęboko w dole prześwitują dachy domów w Sopocie. Znaki zielone odchodzą w prawo. Idziemy wprost wzdłuż krawędzi urwistego stoku do dawnego wzgórza widokowego, tzw Zajęczego Wzgórza. Jesteśmy na terenie rozległego rezerwatu "Starodrzew na Zajęczym Wzgórzu". Jego powierzchnia wynosi 11,74 ha. Znajduje si^ w nim 35 drzew o obwodzie pnia ponad 2 m. Króluje tu buk z domieszka dębu i sztucznie wprowadzona przed 185 i 150 laty sosna. W rezerwacif występuje 89 gatunków roślin naczyniowych, w tym 4 gatunki (bluszc; pospolity, jarząb szwedzki, konwalia majowa i marzanna wonna) chro nione. W dole prześwituje czerwona płyta Stadionu Sportowego K.S. "Spój nia". Schodzimy ku niemu jedną z dróżek. Na dole tablica informacyjni rezerwatu ukazuje jego granice i rozmieszczenie drzew wg wieku. Oc tablicy idziemy wzdłuż wschodniego ogrodzenia stadionu, do wylotu ul Wybickiego. Stadion i ulica leżą w malowniczej Dolinie Owczej, zapewni niegdyś miejscu wypasu owiec z folwarku klasztornego cystersów. Stadioi w oprawie zalesionych stoków wysoczyzny należy do najpiękniej położo nych w kraju. Zbudowano go w 1923 na stulecie założenia uzdrowisk: Sopot. U wylotu ul. Wybickiego położono w 1926 wielki głaz, przetrans portowany ze wspomnianej doliny Niedźwiedzie Bagno. Po wojnie wyryte na głazie napis: Ku czci sportowców, poległych w walce z okupanten w latach 1939—1945. Po prawej widać wybiegające strome schody n; grzbiet wysoczyzny, skąd prowadzi dróżka do Doliny Siedlisko (trasa 3] Ulicą Wybickiego, istniejącą od 1890, zabudowaną ładnymi wiliam dochodzimy do al. Niepodległości i skręcamy w lewo. Po chwili oglądam po drugiej stronie murowaną kapliczkę przydrożną z XIX w. wzniesion na miejscu starszej. Przy niej znajdował się do 1868 wylot dawneg głównego traktu z Gdańska do Sopotu (trasa 4) na drogę z Gdańsk przez Oliwę. Odcinek tego traktu od Karlikowa do kapliczki zlikwidowa no w związku z budową w latach 1868—1870 dworca kolejowego i tor linii Gdańsk—Koszalin. Na kierunek przebiegu tego odcinka wskazuj ustawienie (położonej w głębi) środkowej części budynku Szkoły PodstŁ wowej nr 4, frontem do tej drogi. Jest to tzw. dawniej "Szkoła Książęca' gdyż ufundował ją w 1836 książę Joseph Hohenzollern, opat oliwsl ż- nominacji króla pruskiego. Obecny wygląd szkoły pochodzi z czasó' rozbudowy w XIX i XX w. Duży gmach szkolny o formach wczesneg renesansu gdańskiego, stojący przy ulicy, pochodzi z Mijamy dalej wylot ul. Podjazd i napotykamy na interesujący budynek nr 781. Jego parterowa kondygnacja jest jedynym reliktem patrycjuszows-kiego budownictwa z XVII w. Byl tu tzw. Dwór Hiszpański, należący do możnych rodów gdańskich. Posiadał piękną oprawę parkową i wielką aleję, biegnącą wzdłuż drogi gdańskiej. Po pożarze w 1734 nabył ruinę magnat pomorski Rexin i odbudował wypalone piętro w konstrukcji szkieletowej, w postaci jaką widzimy, a po kilku latach odsprzedał gen. Przebendowskiemu. W XIX w. mieściła się w tym budynku poczta, a następnie szkoła dla chłopców. Popadający po 1945 w ruinę dwór skazano na rozbiórkę. Zidentyfikowany przez prof. Jerzego Stankiewicza z Politechniki Gdańskiej unikatowy zabytek z XVII i XVIII w., dawną rezydencję patrycjuszowską i następnie magnacką, przejęła Spółdzielnia Remontowo-Rzemieślnicza w Sopocie i odbudowała w historycznym kształcie na siedzibę zarządu przedsiębiorstwa. Dwór Hiszpański może być uważany za dokument historyczno-architektoniczny z trzech okresów historii Sopotu: z XVII. XVIII/XIX i z XX w. Pobliską ul. Bohaterów Monte Cassino dostajemy się na pl. Konstytucji 3 Maja i kończymy piesze wędrówki po Sopocie.

ocena 4,1/5 (na podstawie 17 ocen)

Twój urlop jest w Twoich rękach - zaplanuj aby go dobrze spędzić.
wakacje, Pomorze, Wypoczynek, zabytki, Sopot, Zwiedzanie Sopotu, Wakacje, Wypoczynek, zabytki